3.02.2014

Czapka, opaska, a może po prostu nauszniki?

Lecę, pędzę, coś mnie gna… a do mety jeszcze 19 km :) Włos rozwiany, czapki chwilo na głowie brak, bo testuję właśnie nowy, w sumie nie tylko biegowy, gadżet – nauszniki. Czy jest tu ktoś, kto nie przepada za noszeniem podczas treningu czapki? Bo niewygodnie, bo za gorąco… No to w nausznikach jest i wygodnie i nie za gorąco i nawet wszystko słychać.













Nauszniki skonstruowane są w taki sposób, że zakłada się je bezpośrednio na uszy. Specjalny, ukryty w nausznikach klips pozwala się utrzymać na każdym rodzaju ucha. Nie ma więc żadnych niewygodnych uchwytów czy pałąków. A jeżeli należymy do tej grupy, która w przedszkolu wiecznie gubiła rękawiczki i tak jej już zostało, jest też opcja nauszników, które mają elastyczny sznurek z klipsem przyczepianym do ubrania. 


Więcej informacji na temat nauszników znajdziecie na stronie www.earmuffs.pl


2.02.2014

Biegające pary odnalezione



Gdyby nie Agata, nasza biegowa znajoma, może wcale nie byłoby tego wpisu :) To Ona wrzuciła na naszą fejsbukową tablicę link do ogłoszenia portalu Polska Biega - „Biegające pary poszukiwane”. 
„Biegaczki i Biegacze! Poszukujemy biegających par… Kto w to biega?” 
Oczywiście, że wbiegamy! Zgłoszenie wysłane. Potem kilka dni oczekiwania…Czy udało nam się przekonać organizatorów, że to właśnie My – Bieg_a_my – powinniśmy zostać wybrani, że to my powinniśmy „wygrać”?

Przekonaliśmy! A co wygraliśmy? Nie, nie koszulkę ani wejściówkę do fitness klubu. Nagroda jest zacna, choć będzie trzeba się przy niej namęczyć i napocić. 

Jesteśmy w gronie 5 par, które razem będą przygotowywać się do Warsaw Orlen Maraton 2014. Dostaliśmy opiekę trenerską, indywidualny plan treningowy, wsparcie medialne, pakiet startowy i... podobno będą też i inne niespodzianki :)

Opiekują się nami Weronika Zielińska oraz Marcin Rachwał, założyciele i trenerzy w klubie biegowo-triathlonowym 12tri.pl. Z trenerami ustalamy tygodniowy plan treningowy, w soboty spotykamy się na Agrykoli i biegamy pod ich czujnym okiem. A potem oczywiście o naszych przygotowaniach blogujemy. 

Bieganie, trenowanie, blogowanie przewija się prawie w każdym zdaniu i wszystko wskazuje na to, że tak będzie aż do 13 kwietnia. W sumie to i po 13 kwietnia będzie podobnie, bo tegoroczne plany biegowe mamy bogate :)

Orlen Warsaw Marathon będzie naszym pierwszym maratonem. Jak to jest, kiedy wbiega się na metę po przebiegnięciu 42,195 km? Mamy nadzieję, że już za kilka miesięcy o tym napiszemy. Zawsze biegamy we dwoje i wzajemnie się motywujemy. Tym razem mamy okazję działać w większym gronie, co znacząco zwiększa współczynnik mobilizacji. Tym bardziej mamy więc nadzieję, że będzie o czym pisać. 

A więc do boju!

24.01.2014

Nie gmeraj pod bluzką, skup się na bieganiu, czyli test sportowego biustonosza :)

Wychodząc z domu na kolejny trening, tym razem było przede mną 6 km, potem podbiegi na Moczydle i jeszcze 2 km spokojnego truchtu, mówiłam sobie w duchu: „Testujesz właśnie biustonosz sportowy, więc się skup i myśl o tym, jak ci się w nim biegnie.” I poleciałam. 

1.01.2014

Sylwestrowo-Noworoczny Bieg im. Półmaratonu Warszawskiego



Pomysł na Sylwestra w biegu narodził się spontanicznie, tuż po ogłoszeniu trasy 9. Półmaratonu Warszawskiego. -To może przebiegniemy się trasą marcowego półmaratonu? – zaproponowała męska część teamu Bieg_a_my, a damska część zgodziła się bez chwili zastanowienia.
Plan był taki. Komunikacją miejską dojeżdżamy do Stadionu Narodowego. Tam jest nasz start i nasza meta. W miarę możliwości biegniemy dokładnie trasą 9. Półmaratonu Warszawskiego. Nie bijemy życiówek, biegniemy w tempie konwersacyjnym, na mecie meldujemy się o północy, załapujemy się na powitanie Nowego Roku i na sylwestrowe fajerwerki.

14.12.2013

Bratislava Marathon Fan Club Polska



Na Warszawskich Targach Turystycznych Podróże – dzięki uprzejmości Jána Bošnoviča, dyrektora Narodowego Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce – mieliśmy okazję spotkać się z Jozefem Pukalovičem, dyrektorem Bratislava Marathon.

Pogadaliśmy sobie o tym i owym, ale oczywiście najwięcej o bieganiu :) Przede wszystkim o Bratislava Marathon, ale również i o innych biegach organizowanych na Słowacji, w tym m.in. o Rajec High Tatras Night Run, czyli nocnym biegu na 10 km w Tatrach.

Na naszym fan page napisaliśmy, że będzie się działo :) I właśnie dziać się zaczyna.
Startujemy z oficjalnym fan page na Facebooku - Bratislava Marathon Fan Club Polska
Będziemy na bieżąco informować was o przyszłorocznej edycji maratonu w Bratysławie. Dostaniecie wiadomości z pierwszej ręki, bezpośrednio ze słowackiego źródła :) Ale to nie wszystko. Pojawią się również informacje o innych biegach organizowanych na Słowacji. Nie zabraknie ciekawostek o samej Bratysławie i Słowacji, bo jak już tam dotrzecie (a mamy nadzieję, że tak się stanie), fajnie byłoby jeszcze coś ciekawego zobaczyć :)

Przeczytajcie krótką rozmowę z Jozefem Pukalovičem, dyrektorem Bratislava Marathon 

24.11.2013

Trzy miesiące z energetycznymi cytrynkami


Na wstępie chcieliśmy zaznaczyć, że Adidas nie jest naszym sponsorem :)


Żółte boosty - czyli jak zwykłem je nazywać „energetyczne cytrynki” - wygrałem trzy miesiące temu na fan page adidas Running, oczywiście na Facebooku. Polubiliśmy się od „pierwszego wejrzenia”, czyli od chwili, kiedy tylko wyjąłem buty z pudełka. Od tego czasu biegam w nich na wszystkich treningach i zawodach.

5.11.2013

Plany, plany, czyli gdzie pobiec...


Pierwszy sezon biegowy za nami, więc tak sobie siedzimy, wspominamy, podsumowujemy, planujemy. I wymyśliliśmy, co następuje… Biegać na pewno nie przestajemy. To po pierwsze i najważniejsze :)

Tak naprawdę koniec sezonu jest dla nas umowny. Jego symboliczne zakończenie to Bieg Niepodległości. Pobiegniemy jednak jeszcze w 8 Biegu Entre 10 km w Parku Moczydło (16 listopada). Bierzemy też udział w comiesięcznych biegach w ramach Grand Prix zBiegiemNatury.pl w Lasku Młocińskim. Ostatni z biegów odbędzie się 16 marca. Stary sezon ładnie więc połączymy sobie z nowym.

Kilka ostatnich miesięcy pokazało nam, że regularne treningi nie tylko zapewniają regularny dopływ endorfin, ale przynoszą też efekty. Nie ukrywamy, że mniejsze i większe biegowe sukcesy, trochę nas rozochociły, więc w planach na przyszły rok podnieśliśmy poprzeczkę.

W planach mamy udział w różnych biegach. Najważniejszy w sezonie będzie Maraton Warszawski. W głowach mamy już nawet czas, w jakim chcielibyśmy pokonać ten dystans, ale o tym na razie cicho szaaa :) Wybraliśmy już plan treningowy. Będziemy się przygotowywać najprawdopodobniej według zaleceń Jerzego Skarżyńskiego (a może ktoś ma inne propozycje?). Dodatkowo, damska cześć naszego biegowego teamu włącza do planu jogę. Jak tylko będzie śnieg, pewnie też w ramach treningu przypniemy do nóg biegówki i zrobimy kilka kółek po Moczydle albo w Puszczy Kampinoskiej.

Kolejny ważny dla nas bieg - chcemy połączyć bieganie z tym, co baaardzo lubimy, czyli z górami - to bieg górski na dystansie 36 km w ramach Festiwalu Biegowego w Krynicy.

Oczywiście nie rezygnujemy z biegów, które polubiliśmy w tym roku i już wiemy, że na pewno pobiegniemy, tym razem na 10 km w Bieg Szlag Trafi w Parchatce (trzymamy więc kciuki, żeby odbyła się druga edycja imprezy) oraz w Garwolinie w biegu Avon kontra Przemoc.

Spodobało nam się bieganie za granicą, więc już wpisaliśmy sobie w kalendarzu małą wyprawę do Karyntii. W sierpniu pobiegamy nad jeziorem Wörther w półmaratonie (Wörthersee Halbmarathon). Krąży nam po głowie też jakiś bieg na Słowacji albo w Czechach.

To tylko zarys naszych przyszłorocznych planów...