Daleko nie było. Pogo Hostel, w którym zatrzymaliśmy się zlokalizowany jest około 200 metrów od linii startu. Nie musieliśmy więc nawet brać ubrań biegowych na zmianę. W depozycie zostawiliśmy jedynie cienkie kurtki. Niebo było nieco zachmurzone, ale nie padało. Pogoda idealna do biegania. Do długiego biegania :)
Pogo Hostel to dosyć dobra miejscówka, jeżeli planujecie wybrać się na kilka dni do Wilna i nie szukacie pięciogwiazdkowego hotelu. Po pierwsze - atrakcyjne ceny, po drugie - w hostelu dostępne są pokoje dwuosobowe i po trzecie - hostel jest w samym centrum Wilna, nieopodal Placu Katedralnego. Można się jedynie przyczepić wspólnej łazienki na korytarzu (no ale o tym wiedzieliśmy od początku) oraz braku szafy w pokoju (o tym nie wiedzieliśmy, nie wiedzieliśmy także że nie będzie jakiejkolwiek szafki :) ale że przyjechaliśmy biegać a nie rozkładać ubrania na półkach to nie miało to dla nas większego znaczenia).
Pogo Hostel to dosyć dobra miejscówka, jeżeli planujecie wybrać się na kilka dni do Wilna i nie szukacie pięciogwiazdkowego hotelu. Po pierwsze - atrakcyjne ceny, po drugie - w hostelu dostępne są pokoje dwuosobowe i po trzecie - hostel jest w samym centrum Wilna, nieopodal Placu Katedralnego. Można się jedynie przyczepić wspólnej łazienki na korytarzu (no ale o tym wiedzieliśmy od początku) oraz braku szafy w pokoju (o tym nie wiedzieliśmy, nie wiedzieliśmy także że nie będzie jakiejkolwiek szafki :) ale że przyjechaliśmy biegać a nie rozkładać ubrania na półkach to nie miało to dla nas większego znaczenia).
